I to byłoby bardzo dobre pytanie :-)
Ale już staram się wytłumaczyć. Moja mama nie akceptuje takiego wytłumaczenia, ale może ktoś z czytelników tego posta zgodzi się z moim tokiem rozumowania ;-)
Podzielę to na 2 części, bo mogę to uzasadnić na 2 sposoby.
Uzasadnienie numer 1
Grając w grę komputerową, zabijając przeciwnika, tak naprawdę nikomu nie dzieje się żadna krzywda. Nikt nie poniesie fizycznych ran. Nikt nie będzie miał blizn na ciele po grze komputerowej. Krótko mówiąc: grając w grę komputerową nikogo tak naprawdę nie zabijam!
Zdobywam tylko wirtualne (nic nie znaczące w rzeczywistym świecie) punkty. Jeśli np. gram z kolegą w gry komputerowe, to co za różnica czy strzelę mu gola grając w fifę, czy wyprzedzę go w wyścigu w Collin Mc Rally, czy zabiję go w CS'ie? Moim zdaniem nie ma żadnej różnicy. W każdym wypadku jest to tylko gra odbywająca się w wirtualnej rzeczywistości i nikomu nie dzieje się krzywda. Dlatego uważam, że 'zabijanie' w grach komputerowych nie jest niczym złym.
Uzasadnienie numer 2
Zabijanie w grach komputerowych jest złe, tak? A co za różnica czy gram w grę komputerową gdzie się zabija, czy oglądam w telewizji film, w którym do siebie strzelają? Razem z tatą (księdzem z zawodu :-P) oglądaliśmy chyba wszystkie części Jamesa Bonda. W każdym odcinku jest kilka(naście) strzelanin i wiele trupów. Czym różni się oglądanie takiego filmu od grania w grę komputerową?
Ktoś może powiedzieć: "No tak, ale w grze komputerowej to ty strzelasz, ty mordujesz, a oglądając film patrzysz jak robią to inni i ty nie musisz się z tym utożsamiać"
Na taki argument odpowiadam:
"A jeśli jestem kiepskim graczem i to ja ciągle ginę, a sam nie potrafię nikogo trafić i zabić? - to wtedy to nie jest złe, bo ja w zasadzie patrzę jak inni mnie zabijają, a sam nie zabijam - tak? Dopiero w momencie gdy sam kogoś zabiję to będzie złe?"
Poza tym... co jeśli będę któregoś dnia wkurzony? coś mi się nie udaje... jestem ogólnie zły. Czy lepiej żebym tą złość przenosił na osoby wokół? Krzyczał po innych i się denerwował? Czy może lepiej żebym sobie włączył grę komputerową i tam się wyżył na wirtualnych postaciach, zabijając je?
Muszę dodać jednak jeszcze jedną rzecz. Zgadzam się, że gry komputerowe mogą mieć zły wpływ na człowieka. Jeśli dla kogoś są zbyt uzależniające (o tym kiedy gry są uzależnieniem, a kiedy tylko rozrywką zrobię inną rozkminę), to zdecydowanie lepiej żeby taki człowiek w gry komputerowe nie grał. Podobnie w sytuacji, gdy ma problemy z odróżnieniem rzeczywistości wirtualnej od prawdziwej (np. prowadząc samochód zapomni, że nie gra już w GTA i zacznie jeździć po chodniku, lub co gorsza potrącać pieszych) to wtedy również lepiej nie grać w gry.
Jeżeli natomiast dla kogoś gry komputerowe są rozrywką, albo hobby, albo ćwiczeniem refleksu, albo po prostu okazją do miłej rywalizacji z przyjaciółmi, to bardzo zachęcam do rozsądnego korzystania z tego jakie możliwości daje nam XXI wiek :)
P.S. Bardzo polecam tę grę
http://ghost-recon.ubi.com/ghost-recon-phantoms/pl-PL/sign-up/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz